Tradycja Cyryla i Metodego i polski duch wolności

11-07-2017, 11:37
0

Jak pisał w swojej encyklice «Slavorum apostoli» na 1100 rocznicę dzieła

ewangelizacji Św. Cyryla i Metodego Papież Jan Paweł II, «Chrzest Polski w 966 roku,

przyjęty przez pierwszego historycznego władcę Mieszka, ożenionego z księżniczką

czeską Dąbrówką, dokonał się głównie za pośrednictwem Kościoła czeskiego i tą drogą

chrześcijaństwo dotarło do Polski z Rzymu w łacińskiej formie. Niemniej pozostaje

faktem, że o dzieło Braci z dalekiego Sołunia otarły się także początki chrześcijaństwa

w Polsce». I jest to prawdą – po raz pierwszy boskie światło prawdy Bożej dotarło do

Polski z Moraw, ślady misji Metodego na ziemiach południowej Polski można znaleźć w

różnych źródłach historycznych. Macedońska legenda "Wniebowzięcie Cyryla",

zapisana w XV wieku, wspomina o Sawwie, uczniu Św. Cyryla, jako biskupa "Lachów".

Czeski historyk Stredovsky w pracy «SacraMoraviaeHistoria», napisanej w 1710 roku,

wymienia dwa imiona misjonarzy cyrylo-metodiańskich: Visnog i Osła. W roku 900,

arcybiskup Bawarii Titmar z Salzburga napisał list do papieża skarżąc się na

przywrócenie słowiańskiej hierarchii. Pisał, że biskupi bawarscy już wcześniej uznawali

Morawy za swoje terytorium, ale «teraz cały wschód (Małopolska, Słowacja) już

oświecone są przez uczniów Cyryla i Metodego» i misjonarze bawarscy nie mają tam

czego robić.

Po najeździe Węgrów i upadku Wielkich Moraw, wielu mieszkańców uciekło do

Południowej Polski, w słusznej nadziei, że Węgrom nie uda się przekroczyć Karpat.

Wśród uchodźców byli przedstawiciele najznamienitszych morawskich rodów:

Wieniawów, Odrowążów, Gryfitów. Tak oto, arcybiskup Krakowski (od 1027 r.) Bossuta

należał do herbu Wieniawa, czyli pochodził z Moraw. Do Małopolski uciekł również

ostatni arcybiskup Wielkich Moraw Gorazd, który osiadł w mieście Wiślica. Znamienny

jest fakt, że w poczcie świętych Kościoła katolickiego Gorazd nie jest wymieniany, ale w

pobliżu Wiślicy jest czczony jako święty. Przed I wojną światową znaleziono w Wiślicy

kalendarz z drugiej połowy XIV wieku, w którym dzień 17 lipca jest oznaczony jako

dzień upamiętniający Św. Gorazda, ucznia i następcy Św. Metodego. Przeniesienie

przez Gorazda katedry arcybiskupiej do księstwa Wiślan uczyniło słowiańską metropolię

w Polsce kontynuatorką i dziedziczką archidiecezji Św. Metodego.

A zatem, można stwierdzić, że chrystianizacja Małopolski rozpoczęła się w dużej

mierze dzięki spadkobiercom tradycji Cyryla i Metodego, zaś dzisiejsi Polacy mają

pełne prawo nazywać siebie spadkobiercami świętych «braci z Sołunia». Dziedzictwo

Cyryla i Metodego jest duchowym mostem, ogniwem łączącym tradycje prawosławną i

katolicką, które razem tworzą jedną wielką tradycję Kościoła Chrześcijańskiego. Jak

pisał we wspomnianej wyżej encyklice Jan Paweł II, «jedność jest spotkaniem w

prawdzie i miłości, które są darem Ducha Świętego. Cyryl i Metody, poprzez swą

osobowość i dokonania, budzą we wszystkich chrześcijanach wielką «tęsknotę za

zjednoczeniem» i ścisłym związkiem dwóch siostrzanych Kościołów - wschodniego i

zachodniego».

Co zatem wnieśli święci «bracia z Sołunia» do tego zadziwiającego, nie

mającego odpowiedników w świecie, typowego tylko dla Polaków, ich mentalności i

światopoglądu, stanu nazywanego «duchem polskości»? Oprócz dzieła krzewienia

Ewangelii w polskiej kulturze, tradycja Cyryla i Metodego stała się podstawą polskiego

ducha wolności, tego samego, który tak zdumiewał wszystkich sąsiadów Polski – jak na

Wschodzie tak również na Zachodzie, i który w chwilach uniesienia czasem przebierał

miarkę – pozostając jednak. prawdziwie polską cechą. Nie kłaniać się ani Wschodowi

ani Zachodowi, pozostawać samym sobą, we wszystkim i zawsze szukać

Sprawiedliwości i Honoru, nie zależeć od pogardzanych metali, zaś najbardziej na

świecie cenić wolność – ta cecha Polaków bierze swój początek, między innym, od

spadkobierców tradycji Cyryla i Metodego, którzy przynieśli Słowo Boże na północne

stoki Beskidu. Kultury wszystkich narodów słowiańskich zawdzięczają swoje istnienie

działalności «braci z Salonik» – w tym także kulturа polskа, powiązana nierozerwalnymi

więzami z swymi siostrami, kulturami innych narodów słowiańskich.

Obecna Polska przeżywa bardzo trudny czas – czas ważnych i skomplikowanych

decyzji. Czy ziemia Piastów nadal będzie pogrążać się w otmętach «wartości

europejskich», ucieleśnieniem których jest osławiona Conchita Wurst, czy też znajdzie

w sobie siłę, aby powrócić do czystego źródła siły i ducha, którym dla wszystkich

Słowian jest tradycja Cyryla i Metodego? Czy Polacy znajdą w sobie siłę, aby

powiedzieć dzisiaj:

«My, Polacy, spadkobiercy Tadeusza Kościuszki i Jana Sobieskiego,

Adama Mickiewicza i Fryderyka Chopina, Mikołaja Kopernika i Marii

Skłodowskiej, dzieci wielkiego narodu i spadkobiercy wielkiej kultury -

chrześcijanie, którzy znaleźli światło Prawdy, w dużej mierze dzięki Apostołom

Słowian św.św. Cyrylowi i Metodiemu. Jesteśmy Słowianami, braćmi wszystkich

narodów słowiańskich, my wszyscy – nosiciele wspólnej kultury, spadkobiercy

wielkiej Tradycji opartej na prymacie Sprawiedliwości; nasz świat oparty jest

przede wszystkim na współczuciu, miłosierdziu i odrzuceniu mocy Mamony,

jesteśmy pełną i bezwarunkową antytezą anglosaskiej, niemieckiej i żydowskiej

filozofii życia. Od Odry, Litawy, Dunaju i Sawy do Oceanu Spokojnego – wszędzie

rozpościera się przestrzeń tradycji Cyryla i Metodego, posiadająca wspólne

wartości, wspólną historię i wspólną przyszłość, a zamieszkujące ją narody łączy

wspólne dla nich zrozumienie podstawowych zasad ludzkiej egzystencji».

Tradycja Cyryla i Metodego i polski duch wolności


Dodać komentarz
  • winkwinkedsmileam
    belayfeelfellowlaughing
    lollovenorecourse
    requestsadtonguewassat
    cryingwhatbullyangry
Кликните на изображение чтобы обновить код, если он неразборчив